Z kopal­nianego błota i wody odzy­skuje się dwa pro­dukty: flo­to­kon­cen­trat (flot) i muł węglowy. Wielu nie wie, że są to dwa zupeł­nie różne paliwa, na oko nie­roz­róż­nialne. Spa­la­nie nawet tak kiep­skich paliw bez kop­ce­nia jest moż­liwe i cał­kiem proste, a zakup w prze­li­cze­niu na kalo­rycz­ność zawsze się opłaci — wyj­dzie co naj­mniej dwa razy taniej od grub­szego węgla.

Minusem tych paliw jest dodat­kowy nakład pracy, ale róż­nica w cenie w sto­sunku do węgla jest tak zna­cząca, że ludzie palą tym bar­dzo chęt­nie.