Nie nadaje się on do ogrze­wa­nia domów dobrze zaizo­lo­wa­nych z nie­wielką ilo­ścią wody w insta­la­cji grzew­czej. Wciąż są jed­nak budynki, dla któ­rych jest on dobrym roz­wią­za­niem

Koks, w prze­ci­wień­stwie do węgla, nie bru­dzi i nie kurzy tak inten­syw­nie. To nie­mal czy­sty che­micz­nie węgiel. W trak­cie pale­nia nie dymi, bo nie zawiera już smo­li­stych sub­stan­cji lot­nych. Jego war­tość opa­łowa to ok. 30MJ/kg.

Koks nie jest pali­wem dla każ­dego kotła i każ­dego domu. Wymaga on szcze­gól­nych warun­ków spa­la­nia: wyso­kiej tem­pe­ra­tury i sta­łego dopływu powie­trza. Te warunki spra­wiają, że kok­sem da się ogrze­wać tylko stare, nie­ocie­plone domy, gdzie cią­gle potrzeba dużo cie­pła i kocioł pra­cuje stale z dużą mocą.

Nie­za­pew­nie­nie wyso­kiej tem­pe­ra­tury spa­la­nia, dusze­nie koksu i odci­na­nie powie­trza skoń­czy się po pro­stu wygaśnięciem. Wysoka tem­pe­ra­tura wody w kotle oraz stały odbiór cie­pła – to gwa­ran­cja bez­pro­ble­mo­wego spa­la­nia koksu. Warunki z pozoru pro­ste do speł­nie­nia, ale to wła­śnie z tym są naj­więk­sze pro­blemy w nowych, małych i dobrze ocie­plo­nych domach.